ORZEŁ Bieździedza - Oficjalna strona

38-214 Bieździedza

ORZEŁ Bieździedza
11
sobota
kwiecień
POPRZEDNI MECZ
3 - 1
Orzeł Bieździedza
vs
Dragon Nowy Glinik
A Klasa, Krosno III
Stadion w Bieździadce, Bieździadka
19
niedziela
KWIECIEń
Najbliższy mecz
15:00
LKS Głowienka
vs
Orzeł Bieździedza
A Klasa, Krosno III
25
sobota
KWIECIEń
Kolejny mecz
17:00
Orzeł Bieździedza
vs
Sobniów Jasło
A Klasa, Krosno III

Druga wygrana ORŁA

W meczu IV kolejki rozgrywek o mistrzostwo krośnieńskiej A Klasy ORZEŁ Bieździedza pokonał na własnym boisku LKS Głowienkę 2:0. Niezwykle cenne zwycięstwo dla naszej drużyny. ORZEŁ dopisał trzy kolejne oczka do swojego konta, pokonał spadkowicza z Klasy Okręgowej i mocno zaznaczył swoją pozycję w środku ligowej tabeli, ale to nie wszystko. Przede wszystkim ORZEŁ odsunął na bok demony przeszłości, kiedy to mniej więcej na tym etapie rozgrywek zaczynaliśmy kalkulację, gdzie i z kim musimy zrobić jakieś punkty, żeby myśleć o potencjalnym utrzymaniu. Fakt, to dopiero początek grania w sezonie 2025/26, a ligowa tabela jest niesamowicie spłaszczona, ale chcemy wierzyć, że to spóźniony start naszej drużyny w dobry sezon. Przejdźmy jednak do meczu. Trzeba przyznać, że chociaż piłkarsko widowisko było znacznie lepsze aniżeli tydzień wcześniej, to w sytuacje bramkowe nie obfitowało wcale bardziej. Pierwszy strzał na bramkę odnotowaliśmy w 16 minucie za sprawą gości, jednak zagrożenia sprawiło tyle, co nic. Pierwszą groźną sytuację stworzył sobie ORZEŁ w 22 minucie, kiedy po rozegraniu od tyłu Adrian Śliż podciągnął z akcją kilkanaście metrów i dograł prostopadłą piłkę do wbiegającego Marcina Nizioła, który z ostrego kąta minimalnie przestrzelił obok słupka. Trzy minuty później Łukasz Bronowicz otrzymał dobre podanie w pole karne, w stykowej sytuacji z obrońcą Głowienki wykazał się sprytem i uprzedził interweniującego wślizgiem defensora. Gwizdek rozbrzmiał na stadionie, a prowadzący zawody Konrad Majewski wskazał na „wapno”. Rzut karny pewnie na bramkę zamienił kapitan, Marcin Cyrulik. W 30 minucie goście mogli odpowiedzieć po kiksie Kacpra Wojnara. Nasz golkiper źle obliczył tor lotu wysoko lecącej piłki, która zmierzała pod poprzeczkę i sparował ją pod nogi napastnika Głowienki na piątym metrze, po drodze interweniował Marcin Cyrulik, ale finalnie zmierzającą do bramki futbolówkę wybił z linii Kacper Wojnar szybko rehabilitując się za błąd. Końcówka pierwszej połowy należała do ORŁA. Najpierw w 35 minucie po rzucie rożnym groźny strzał oddał Marcin Cyrulik. Przed przerwą z dystansu swoje próby oddali Dawid Rachowicz i Łukasz Bronowicz. Tuż przed przerwą ORZEŁ wyprowadził jeszcze groźną kontrę, po której Łukasz Bronowicz świetnym podaniem uwolnił Dawida Rachowicza, a ten pognał na bramkę gości z indywidualną akcją, jednak strzał wylądował w rękach bramkarza. Druga połowa była bardziej szarpana, chociaż ORZEŁ lepiej w nią wszedł, to nie wyklarowała się żadna dogodna sytuacja strzelecka. Z biegiem czasu nasza drużyna zaczęła grać głębiej, biorąc za priorytet utrzymanie korzystnego wyniku. Drużyna Głowienki niby dłużej utrzymywała się przy piłce, niby rozgrywała, ale ani razu nie drżeliśmy o wynik, bo bardzo dobrze funkcjonował blok defensywny na czele z Łukaszem Kiebałą, który raz po raz wyjaśniał sytuacje w polu karnym. W 79 minucie zawodnik przyjezdnych oddał mocny, niesygnalizowany strzał z dystansu, Kacper Wojnar odbił futbolówkę przed siebie, wprost pod nogi napastnika Głowienki, jednak sędzia odgwizdał pozycję spaloną. W 83 minucie Łukasz Kiebała wyekspediował daleko futbolówkę, na którą poszedł Marcin Nizioł. Na 14 metrze od swojej bramki interweniował bramkarz przyjezdnych, który skiksował przy wybiciu i skierował piłkę pod linię boczną. Do futbolówki dopadł Łukasz Bronowicz i intuicyjnie kopnął ją w kierunku bramki, a że na linii nikogo nie było, to po dwóch kozłach piłka przekroczyła linię i zrobiło się 2:0. Do końca meczu ORZEŁ konsekwentnie bronił wyniku i dowiózł korzystny rezultat do ostatniego gwizdka. Czwarta kolejka, sześć punktów na koncie. Na ten moment – przed rozegranymi spotkaniami z niedzieli – daje to naszej drużynie siódmą pozycję. Wszystko teraz pozostaje w nogach naszych zawodników, a jaki będzie tego efekt? Przekonamy się już za tydzień, po wyjazdowym spotkaniu z Sobniowem Jasło. Brawo trener, brawo drużyna! 🟡🟢

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sponsorzy

Copyright © 2026 - ORZEŁ Bieździedza Wszelkie prawa zastrzeżone

Realizacja: