W meczu I kolejki KEEZA A-Klasy ORZEŁ przegrał z Polonią Kopytowa 0:3. Mecz od samego początku nie do końca toczył się po naszej myśli, gospodarze już w 6 minucie oddali swój pierwszy celny strzał na bramkę, Piotrek Jarecki jednak bez większych trudów oddalił zagrożenie. Zaledwie minutę później Andrzej Jakubowski w odpowiedzi z rzutu wolnego posłał futbolówkę nad bramką. W 10 minucie nasz golkiper popisał się kapitalną interwencją parując uderzenie z ostrego kąta na rzut rożny. Po upływie 16 minuty spotkania poprzeczka uratowała ORŁA przed stratą pierwszej bramki. W 25 minucie nasz kapitan – Marcin Cyrulik fantastycznie interweniował wybijając piłkę z własnej lini bramkowej po kiksie Łukasza Zająca który zbyt lekko próbował zgrywać do Piotrka Jareckiego, 2 minuty później dwoma świetnymi interwencjami popisał się nasz golkiper – najpierw górą w sytuacji sam na sam, następnie poprzez świetne sparowanie piłki nad poprzeczką po groźnym strzale sprzed pola karnego.
W 39 minucie Łukasz Kiebała próbował po wrzutce z rożnego jednak bramkarz Poloni wybił piłkę na rzut rożny. Następnie Marcin Sypień zbierając piłkę przed polem karnym został sfaulowany na 20 metrze. Do rzutu wolnego podszedł Marcin Cyrulik, oddał mocny strzał w kierunku bramki jednak piłka wylądowała nad poprzeczką.
W doliczonym czasie gry pierwszej połowy ORZEŁ traci bramkę na 1:0 – nieporozumienie Mateusza Rogaczewskiego z Piotrkiem Jareckim zmusiło naszego bramkarza do faulu przed polem karnym z czego w późniejszym etapie wywiązał się rzut rożny po którym w zamieszaniu tracimy gola.
Lekko ponad kwadrans po rozpoczęciu 2 połowy spotkanie Piotrek Jarecki w sytuacji jeden na jednego sfaulował zawodnika Poloni, sędzia bez wahania wskazał na rzut karny który Wojciech Munia zamienia na bramkę. 3 minuty później Łukasz Bronowicz popisał się dobrym zagraniem na wbiegającego Marcina Sypnia który zmusił zawodnika gospodarzy do faulu, jednak rzut wolny nie zostaje wykorzystany. W 80 minucie Łukasz Kiebała wbija piłkę do własnej bramki próbując wybić piłkę po strzale ze składnej akcji. W 88 minucie Łukasz Bronowicz w indywidualnej akcji oddawał strzał z 20 metra jednak został on zablokowany.
Zdecydowanie nie tak wyobrażaliśmy sobie inauguracje tego sezonu, trzeba przyznać że Kopytowa w tym meczu była po prostu lepszą drużyną.
Pomimo nieudanej inauguracji nie spuszczamy głów i już w sobotę 23 sierpnia powalczymy o 3 punkty z drużyną LKS Skołyszyn. Zapraszamy wszystkich na stadion w Bieździadce, pierwszy gwizdek sędziego o godzinie 17:00. Bądźcie z nami!


