Przegrana w derbach
W meczu XXII kolejki rozgrywek o mistrzostwo A-Klasy ORZEŁ Bieździedza przegrał z Ostoją Kołaczyce 4:1. Derby Gminy Kołaczyce nie potoczyły się po myśli naszej drużyny. Strzelanie na błoniach w Kołaczycach rozpoczął Łukasz Bronowicz w 5 minucie meczu, a jego strzał z dystansu na raty sparował Łukasz Kuryj na rzut rożny. Kołaczycanie odpowiedzieli dwie minuty później, napastnik przeciwnika z ostrego kąta nieznacznie pomylił się przy strzale. W 9 minucie spotkania, fatalny kiks zanotował Łukasz Stanek, który za długo zwlekał z oddaniem piłki. Próba posłania dalekiej piłki została zablokowana, a futbolówka wpadła pod nogi zawodnika gospodarzy, który otworzył wynik meczu. Pomimo wysokiej temperatury w niedzielne popołudnie, zawodnicy obu drużyn stanęli na wysokości zadania i zaserwowali licznie zgromadzonym kibicom intensywne granie przez 20 minut, słońce udzieliło się jedynie arbitrowi głównemu, który wtem podyktował rzut karny za faul Marcina Cyrulika na Oskarze Polakiewiczu na 18 metrze boiska. Jedenastkę na gola zamienił napastnik Kołaczyc. W 42 minucie zakotłowało się pod bramką gospodarzy, ale po dwukrotnej wrzutce najpierw strzał Łukasza Czajki został zablokowany, a poprawka Łukasza Bronowicza była za słaba. Akcję później po rzucie rożnym, w powrotnej centrze na dalszy słupek piłka zmierzała do zupełnie niepilnowanego Wiktora Hendzla, który stanął przed niezwykle trudnym zadaniem, bowiem do „sklejenia” tej futbolówki potrzebny byłby Dimitrii Berbatov za lat świetności w Manchesterze United. Piłka ostatecznie wylądowała poza boiskiem, a szkoda, bo Wiktor stanąłby w kapitalnej sytuacji bramkowej. ORZEŁ był bardzo groźny podczas rzutów rożnych i stałych fragmentów, przy każdym w zapaśniczy sposób do parteru sprowadzany był Łukasz Stanek, jednak nawet po kolejnych napomnieniach arbiter pozostawał bierny wobec tych przewinień. Po zmianie stron ORZEŁ nie tylko mógł, ale i powinien złapać kontakt z Ostoją. W 51 minucie kapitalną piłkę z rzutu wolnego posłał na piąty metr Łukasz Czajka, jednak Łukasz Stanek przymierzył wprost w Łukasza Kuryja. Niewykorzystane sytuacje się mszczą i tak było tym razem. Zaledwie dwie minuty później na 3:0 podwyższył Oskar Polakiewicz po indywidualnej akcji. W 62 minucie po zamieszaniu w polu karnym, do wiszącej w powietrzu piłki wzbił się Łukasz Stanek, chcąc oddać strzał przewrotką, jednak uprzedził go interweniujący obrońca Ostoi, w rezultacie czego spotkał się głową z nogą Łukasza Stanka. Nasz defensor za to przewinienie obejrzał czerwoną kartkę i ORZEŁ musiał kończyć mecz w 10. W 72 minucie atomowe uderzenie z dystansu posłał Wiktor Hendzel, ale wprost w ręce Łukasza Kuryja. Ostoja odpowiedziała pięć minut później, ale świetną interwencją po strzale z bliskiej odległości popisał się Piotrek Jarecki. W 78 minucie bramkę z cyklu „stadiony świata” zaserwował kibicom Mateusz Rogaczewski wracający do gry po kontuzji. Nasz zawodnik huknął z okolic 25 metra i ściągnął „pajęczyne” z bramki Łukasza Kuryja. Wynik meczu na 4:1 w doliczonym czasie gry ustalił Daniel Skórka. Szkoda przegranego meczu derbowego, przed tak świetną publicznością. Nie usprawiedliwiamy się w żaden sposób, bo zwyciężyła dzisiaj zwyczajnie drużyna lepiej dysponowana, jednak poziom prowadzenia zawodów pozostawił wiele do życzenia. Dziękujemy licznie zgromadzonym kibicom ORŁA za doping i wsparcie! 🟡🟢


Komentarze