27 wrz 2025-16:00
Do przerwy: 0-0
Orzeł Faliszówka
2
2 : 0
Orzeł Bieździedza
0
Koniec meczu
Bramki
Bramka
Patryk Tłuściak
55'
Bramka
Patryk Tłuściak
75'
Skład
Orzeł Faliszówka
1
Mariusz Marszał
8
Konrad Gromek
80'81'
4
Patryk Janik
86'
18
Konrad Łukaszewski
43'70'
2
Wojciech Majka
9
Marek Majkut
7
Artur Szala
11
Hubert Szala
65'
14
Bartosz Szymbara
19
Patryk Tłuściak
55'75'
5
Adrian Waliszko
Zmiany
15
Jacek Gajda
17
Sebastian Gruszka
81'
6
Michał Harsze
86'
10
Kacper Majkut
65'
16
Maciej Marszał
3
Gabriel Paluch
Trener
Jacek Gajda
Orzeł Bieździedza
Zmiany
71
p
Krystian Jachym
66'
76'90'
54'
Zmiany
Schodzi
Hubert Szala
Wchodzi
Kacper Majkut
65'
Orzeł Faliszówka
Orzeł Bieździedza
66'
Wchodzi
Krystian Jachym
Schodzi
Konrad Gromek
Wchodzi
Sebastian Gruszka
81'
Orzeł Faliszówka
Schodzi
Patryk Janik
Wchodzi
Michał Harsze
86'
Orzeł Faliszówka
Sędziowie
Sędzia: Piotr Farion
Sędzia asystent 1: Dawid Głowacki
Sędzia asystent 2: Konrad Kijowski
Kartki
20'
Żółta kartka
23'
Żółta kartka
Żółta kartka
Konrad Łukaszewski
43'
60'
Żółta kartka
2 Żółte > Czerwona kartka
Konrad Łukaszewski
70'
74'
Żółta kartka
Żółta kartka
Konrad Gromek
80'
90'
Żółta kartka
Sprawozdanie

W meczu VII kolejki rozgrywek o mistrzostwo krośnieńskiej A-Klasy ORZEŁ Bieździedza przegrał ze swoim imiennikiem z Faliszówki 2:0. Najsłabsze spotkanie naszej drużyny w tym sezonie. Ciężko napisać coś więcej o tym spotkaniu i rozwodzić się specjalnie nad porażką z grą w przewadze. Pierwszy strzał na bramkę oddała nasza drużyna za sprawą Mateusza Rogaczewskiego po centrze w pole karne i woleju naszego skrzydłowego z powrotnej piłki, ale wprost w ręce bramkarza. W 10 minucie zaktołowało się pod bramką Piotrka Jareckiego, ale nikt nie skierował piłki do bramki z trzeciego metra i nasz golkiper złapał futbolówkę. Do końca pierwszej połowy mecz nie powstydziłby się widowiska dwóch drużyn środka tabeli B-Klasy. Optyczną przewagę mieli gospodarze, ale wynikało z tego tyle co nic. Drugą połowę lepiej zaczął nasz zespół, a 10 minut dobrej gry zwieńczył Dawid Rachowicz strzałem z dystansu, który o włos minął poprzeczkę. Akcję później Piotrek Dychus otrzymał kapitalne podanie krosowe, wpadł w pole karne, minął przeciwnika i no właśnie… rozpaczliwie interweniujący defensor Faliszówki zdołał jedynie wyciągnąć rękę i potraktować z łokcia naszego młodzieżowca. Piotrek padł na murawę, uderzenie było słychać na sąsiednim meczu w Kopytowej, ale arbiter nie dopatrzył się przewinienia i nakazał grać dalej. Dwie minuty później gospodarze wyszli na prowadzenie po długim zagraniu za plecy obrońców i kapitalnym strzale z pierwszej piłki w kierunku dalszego słupka Patryka Tłuściaka. W 62 minucie dobrą próbę strzału z rzutu wolnego oddał Marcin Sypień, ale nikt nie dopadł do golkipera, który wypuścił piłkę z rąk. W 69 minucie jeden z zawodników gospodarzy dostał drugą żółtą kartkę za przedłużanie rozpoczęcia gry, ale gra w przewadze na nic zdała się naszej drużynie, bo kolejny mecz z rzędu nasz zespół nie był w stanie tego wykorzystać. Zamiast tego w 77 minucie gospodarze wyszli z kontratakiem, a Patryk Tłuściak minął naszych obrońców jak tyczki i w pojedynku z Piotrkiem Jareckim nie dał naszemu golkiperowi szans strzelając obok słupka. Do końca meczu ORZEŁ próbował coś wskórać, ale nie odnotowaliśmy nawet jednej realnej sytuacji na zdobycie bramki. Mogliśmy nawiązać kontakt z czołówką i przede wszystkim uciec na bezpieczną przewagę od drużyn z dolnej części, a zamiast tego sytuacja zwyczajnie się komplikuje. Nie możemy winić arbitra czy też szeregu nieobecności na tym meczu, bo przegraliśmy zupełnie bez walki, jako słabszy zespół. Okazja do rehabilitacji już za tydzień. Terminarz jednak nie rozpieszcza naszej drużyny. Kolejny tydzień, kolejny wyjazd - tym razem do Dębowca na mecz z miejscowym GKS Zarzecze/Dębowiec.