ORZEŁ Bieździedza - Oficjalna strona

38-214 Bieździedza

ORZEŁ Bieździedza
5
sobota
wrzesień
POPRZEDNI MECZ
4 - 0
Zorza Łęki Dukielskie
vs
Orzeł Bieździedza
A Klasa, Krosno III
19
sobota
WRZESIEń
Najbliższy mecz
16:30
LKS Skołyszyn
vs
Orzeł Bieździedza
A Klasa, Krosno III
Stadion w Skołyszynie, Skołyszyn
27
niedziela
WRZESIEń
Kolejny mecz
15:30
Orzeł Bieździedza
vs
Sobniów Jasło
A Klasa, Krosno III
Stadion w Bieździadce, Bieździadka

Ciężka wygrana z Kopytową

W meczu 29 kolejki rozgrywek o mistrzostwo krośnieńskiej A Klasy, ORZEŁ Bieździedza pokonał na własnym boisku Polonię Kopytowa 3:2. ORZEŁ od początku meczu rzucił się do zmasowanych ataków chcąc jak najszybciej otworzyć wynik meczu. Już w pierwszej akcji meczu Dawid Rachowicz wyłożył piłkę na 12 metr do Andrzeja Jakubowskiego, ale uprzedził go obrońca. W trzeciej minucie po odbiorze w pressingu Marcina Nizioła, Adrian Śliż spróbował z dystansu, ale futbolówka pofrunęła wysoko nad bramką. Już w kolejnej akcji ORZEŁ ponownie odebrał futbolówkę w środkowej strefie, Andrzej Jakubowski dograł prostopadłą piłkę do Adriana Śliża, ten musiał nieco się porozpychać z obrońcami, ale finalnie oddał kąśliwy strzał i zrobiło się 1:0. ORZEŁ po tej bramce jakby uwierzył, że mecz jest już wygrany, bo po bramce dominowali goście, a nasi zawodnicy mieli problem z przeniesieniem gry za własną połowę. W 37 minucie fatalnej straty na 18 metrze od własnej bramki dopuścił się Andrzej Jakubowski, napastnik uderzył intuicyjnie na bramkę, ale na posterunku był Kacper Wojnar, futbolówka spadła na piąty metr po obronie naszego bramkarza, dopadł do niej Łukasz Kiebała, jednak przy przyjęciu piłki uprzedził go zawodnik Polonii i wbił piłkę do pustej bramki. Po zmianie stron ORZEŁ ponownie ruszył do ataku, już w 49 minucie Adrian Śliż próbował dwukrotnie – najpierw bezpośrednio z rzutu rożnego, a potem z 16 metrów po piąstkowaniu bramkarza, ale druga próba poszybowała już nad bramką. W 53 minucie Andrzej Jakubowski popisał się kapitalną techniką użytkową – nasz zawodnik „skleił” do ziemi daleko bitą piłke przez Kacpra Wojnara, a potem szybkim zagraniem idealnie w tempo uwolnił Marcina Nizioła. Nasz snajper stanął oko w oko z bramkarzem gości, ze stoickim spokojem go ominął i wpakował piłkę do pustej bramki. W 59 minucie z akcją na przebój poszedł Marcin Cyrulik, a zatrzymać go dopiero mógł obrońca faulem w polu karnym. Efekt? Pewnie zamieniona „jedenastka” na bramkę przez naszego kapitana. W 68 minucie Jarek Malikowski niefortunnie interweniował w polu karnym i tym razem Polonia otrzymała „wapno”, które pewnie na gola zamienił zawodnik Kopytowej. ORZEŁ mając świadomość o co toczy się gra resztę spotkania stał schowany za podwójną gardą. Przyjezdni raz po raz nacierali na bramkę ORŁA, ale albo finalizacja akcji pozostawiała wiele do życzenia, albo pewnie bronił Kacper Wojnar. W 91 minucie zawodnik Polonii miał „piłkę meczową” na nodze. Po nieporozumieniu w szeregach defensywnych ORŁA, zupełnie niepilnowanemu zawodnikowi Polonii spadła futbolówka na piątym metrze, jednak strzału finalnie nie oddał, bo nie trafił w piłkę. W końcu trzy punkty na własnym boisku, zadanie wykonane, teraz czekamy na resztę wyników tej kolejki.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sponsorzy

Copyright © 2026 - ORZEŁ Bieździedza Wszelkie prawa zastrzeżone

Realizacja: